wtorek, 18 grudnia 2012

Fotoplastikon

Pamiętam, że słowo ,,fotoplastikon" pierwszy raz usłyszałam, oglądając Titanica. Pada tam takie zdanie:

Widziałem to w fotoplastikonie i zawsze chciałem tak zrobić...

I co prawda wytłumaczył mi ktoś, mama czy tam tata, co to ten fotoplastikon, ale żeby zobaczyć o co chodzi jeszcze kilka lat musiałam poczekać, a mianowicie do czasu przyjazdu do Warszawy.



Bo nie jest łatwo dziś już fotoplastikon spotkać.

W Warszawie namiastka fotoplastikonu jest na przykład w Muzeum Powstania Warszawskiego. Właściwa machineria jest też w Muzeum Techniki w jednej z sal.

Lecz jedyny (i podobno ostatni na świecie) fotoplastikon z prawdziwego zdarzenia znajduje się w kamienicy na Alejach Jerozolimskich 51. Działa prawie nieprzerwanie od 100 lat i z pewnością jest jednym z tych niewielu miejsc, gdzie można poznać smak przedwojennej Warszawy.

Fotoplastikon zmienia co jakiś czas ekspozycje.

Wszystkiego można dowiedzieć się na blogu tej wspaniałej instytucji: http://fotoplastikonwarszawski.blogspot.com/ 

---
Źródła:
http://fotoplastikonwarszawski.blogspot.com/
http://www.fotoplastikon.stereos.com.pl/fotoplastikon/index-pl.html
http://www.warsawtour.pl/zabytki-i-inne-atrakcje/fotoplastikon-1928.html

1 komentarz:

  1. Ostatnio strasznie się zapaliłam do odwiedzenia fotoplastikonu. Kiedy wreszcie do niego dotarłam po pracy pocałowałam klamkę - czynny do 18. Jak widać to nie miejsce dla ludu pracującego :(

    wygodniej.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń