niedziela, 23 grudnia 2012

Anna Orzelska, ukochana córka króla


Anna Orzelska. Dość znane jest to nazwisko. Chyba przede wszystkim kojarzone z Pałacem Błękitnym, w końcu najważniejsza przebudowa tego obiektu zdarzyła się w właśnie z okazji podarowania pałacu przez Augusta II swojej ukochanej córce: Annie Orzelskiej, a było to w roku 1726.

Jak wiadomo, ,,August II dbał o swoje naturalne dzieci jak o rodzone". Anna faktycznie była jego ulubioną córką i swego czasu spłynęło na nią milion łask, ale zanim do tego doszło August nie bardzo się nią interesował.

August II nigdy nie próżnował, miewał romanse właściwie wszędzie, gdzie postawił nogę (mówi się o legendarnej liczbie dwustu jego dzieci [tak naprawdę było ich dziewięcioro]), a że nogę w Warszawie postawił nie raz, również tutaj zostawił po sobie ślad. Owocem krótkiego romansu z córką winiarza z Nowomiejskiej była Anusia Katarzyna Duval (potem nadano jej nazwisko Orzelska). August II dowiedział się o narodzinach, gdy przebywał w Dreźnie u boku swojej oficjalnej metresy, hrabiny Cosel. Podobno miał pecha czytać list z nowiną właśnie przy niej i nie mógł opanować swoich emocji - Cosel nie dała sobie wmówić, że nic się nie stało i wykryła kłamstwa męża. Powiedziała, że wybaczy mu tylko, jeśli nigdy nie uzna córki, a najlepiej gdyby ją utopił.

August Anusi nie utopił, ale faktem jest, że przez wiele lat faktycznie zdał się zapomnieć o swojej córce.

Niewiele wiadomo o wczesnych latach życia Anny, najprawdopodobniej wychowano ją w jednej z niewielkich posiadłości na terenie Parku Ujazdowskiego. Odnalazł ją inny syn Augusta II - Fryderyk August Rutowski. Wprowadził ją w życie dworskie i otoczył opieką (ponoć również seksualną). Podczas jednej z uroczystości w Warszawie (1723), w której uczestniczył król, zostaje mu przedstawiona. Król jest pod wrażeniem urody dziewczyny. Niektóre źródła mówią, że Anna była chwilę metresą króla, a dopiero potem dowiedział się, że to jego córka. Ale większość źródeł mówi, że były to raczej plotki rozsiewane przez zazdrosne o urodę i wpływy damy dworu.

Gdy August II poznał prawdę, otoczył Annę opieką i jawnie ją faworyzował. Była zawsze najhonorowszym gościem na wszelkich balach i pokazach (a tych w czasach saskich nie było mało), nadano jej tytuł hrabiowski i iście polskie nazwisko i była co chwile obsypywana prezentami. Największym prezentem był właśnie Pałac Błękitny na Senatorskiej, wcześniej własność Potockich. Pałac został przebudowany na wspaniałą rezydencję, a pokryty został błękitnym dachem, stąd nazwa.





Anna Orzelska była bardzo przebojową i rozrywkową osobą. Ojciec bez wątpienia był jej ostoją i siłą, która sprawiła, że Anna w ogóle zaistniała, ale wykazywała się dużą samodzielnością. Uwielbiała polowania i często w ramach wygody, zakładała męskie ubrania. Potrafiła też sama urządzać bale (co niektórzy uważali za skandal). Dużo piła i w ogóle folgowała sobie.

Często podróżowała z ojcem. Pewnego razu przybyła do Drezna, gdzie składał akurat wizytę król pruski z 16-letnim następcą tronu, późniejszym Fryderykiem II. Niektóre źródło podają, że Anna na prośbę ojca wdała się w romans z małolatem, co miało być misją dyplomatyczną i zebraniem kilku informacji na wypadek wojny z Prusami. Inne źródła za to mówią, że Fryderyk zakochał się bez pamięci w Annie, ale August był tak zazdrosny o córkę, że podstawił mu pod nos jakąś tancerkę, żeby się od Anny odczepił. Co czuła Anna, nie wiadomo.

Miała za to wielu innych adoratorów. Kochał się w niej na zabój Jan Cetner, wojewoda smoleński. Nie był gorszą partią od człowieka, którego wybrała na męża, a i tak nie kochała - Karola Ludwika, księcia Schleswig-Holstein-Sonderborg-Beck. Co więcej w dniu ślubu musiała się wyrzec całego swojego majątku w Polsce, w tym Pałacu Błękitnego. Wtedy Pałac powędrował w ręce Sieniawskiej w zamian za dożywotnią dzierżawę Wilanowa dla Augusta II. Był to z pewnością najgorszy interes ubity przez Augusta II, bo bawił (zresztą razem z państwem Holszyńskimi) w Wilanowie tylko 3 lata. Przez te 3 lata jednak odbyło się tam tyle szaleńczych imprez, że Sobieski z pewnością nie raz obrócił się w grobie.

Małżeństwo Anny i Holszyńskiego nie było udane. Zamieszkali w ówczesnym Pałacu Królewskim (czyli Saskim). Osobne komnaty nie były niczym nadzwyczajnym w tamtych czasach, ale znani byli też z tego, że podróżując, Anna jechała na początku orszaku, a Karol Ludwik na jego końcu. Zaraz po śmierci Augusta II, Anna Orzelska rozwiodła się z mężem.



Ostatnią ciekawą kwestią jest to, jak na Annę wpłynęła śmierć ojca. August II zmarł w 1733. Spisał bardzo hojny dla swoich dzieci testament. Anna została nieco oszukana przez Augusta III, a raczej jego ukochanego ministra Aleksandra Sułkowskiego, który zażądał klejnotów Anny, uznając je za własność królewską. Anna nie protestowała. Mówiła wszak, że wraz ze śmiercią ojca straciła to, co było najcenniejsze w jej życiu. Po jakimś czasie okazało się, że klejnoty wdziewa czasem pani Sułkowska. Ale Anny już dawno nie było wtedy w Polsce.

Wyjechała do Wenecji, następnie do Paryża, zmarła najprawdopodobniej w Awinionie lub w Grenoble. Nie wiem zbyt wiele o tym okresie, ale raczej się czyta, że zajmowała się tam tworzeniem skandali i romansami.

Wizerunki Anny Orzelskiej w okolicy można zobaczyć w Pałacu w Nieborowie:



I w Pałacu na Wyspie w Sali Portretowej

Anna Orzelska

-
źródła:
- http://swiadectwo1.republika.pl/orzelska.html
- http://www.wilanow-palac.pl/orzelska_anna_katarzyna.html
- http://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Orzelska
- Królewskie kariery Waszawianek, Szenic Stanisław, Warszawa 1959

1 komentarz: