wtorek, 26 czerwca 2012

Muzeum Gazownictwa na Woli


Każdy niech czuje się zachęcony do wizyty w Muzeum Gazownictwa.


Nie jest to jakieś bardzo znane muzeum i tak naprawdę ciężko do niego się dostać. O tyle ciężko, że 'z ulicy' to nie da się.

Ale gdy należy się do SKPT Warszawa i co najmniej jedna osoba zechce przedzwonić do Króla Gazu, aby wizytę zamówić, co całkiem darmowym jest, to już się da.

I tak oto przeszłam się z partią z wizytą u gazu, a pięknie było.

Cała rzecz dzieje się przy ulicy Kasprzaka 25. Znajdują się tam nieczynne już zakłady produkcji gazu. Nieczynne, a ruch jak na Marszałkowskiej. Z dwóch powodów. Mieści się tutaj centrala PGNiN i wspomniane już Muzeum Gazownictwa. Tutaj również stacjonuje Władca Gazu, który oprowadza po tymże muzeum najświetniej.



Najbardziej charakterystyczną rzeczą są chyba zbiorniki gazowe. Dziś świecą opuszczeniem, ale przemawia przez nie pewien majestat. Ja, wjeżdżając do Warszawy pociągiem z zachodu za każdym razem je podziwiam.



Jest też wieża ciśnień, komin i inne budynki o historyzującym stylu przemysłowym.





Spaceruje się pięknie.

W jednym z budynków poczynione są różne ekspozycje gazowe. Można zobaczyć starą machinerię, zdjęcia, ale też na przykład lodówki i piece gazowe.

Pan Zygmunt Marszałek opowiada wspaniale i równie wspaniale demonstruje fragment filmu o historii gazownictwa w Warszawie.

A wszystko dzieje się we wspaniałej sali konferencyjnej w otoczeniu pomp, ssaczy i innych kotłów.



Naprawdę, naprawdę, zalecam taką wizytę.

Niech dopadnie Cię gazoszaaaał!!!!




------------
źródła:
http://madein.waw.pl/
http://www.pgnig.pl/bip/informacje/

3 komentarze:

  1. Czyli jak rozumiem do tych megazbiorników nie ma wejścia? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oficjalnego nie ma, ale skąd niby tyle zdjęć z wnętrz w internecie? ;)

    OdpowiedzUsuń