czwartek, 21 lipca 2011

Piorun uderzył w Pałac Kultury!

PRZYSIĘGAM! Całe życie stanęło mi przed oczami!!

Zlękłam się, że to koniec Warszawy!!

Nie mam zdjęcie, no NIE MAM! NIE MAM!

Ale musiałam to gdzieś wyrazić, bo ja stoję pod Novotelem skryta pod daszkiem w największą burzę Warszawy, a tu pioruny walą sobie, walą, walą, aż jeden właśnie w Niego!!

Nie mogłam, oj, nie mogłam. Nie mogę dalej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz