poniedziałek, 11 lipca 2011

ILS na Browarnej

Wg Bedekera z 1996 roku nowoczesny budynek wydziłu Neofilologii UW.

To dobry relikt późnego PRL-u, no ale nie ma się czym zachwycać, chociaż można, jeśli ktoś lubi i ma czas, albo należy do tych niewielu, którzy z sentymentem wspominają dzień wypicia browara w piwnicach tego cuda.

Spieszmy się kochać ILS, bo szybko odejdzie, już podobno go burzą;

i rzeczywiście widzę czasem jakieś wiertarki, jak chodzę na Portugalski ostatnimi czasy.

Będzie szklano-złoty megablok z kosmosu z ogrodami i stołówką. Na rok akademicki 2012/13.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95194,9723522,UW_schodzi_na_Powisle__Rusza_budowa_nowego_gmachu.html

Tymczasem, każdy narzeka nań. Tak bardzo, że powstał dobry mit o tym, jak to miało być tu prosektorium i szpital psychiatryczny niegdyś.

Przykro mi przerwać dobrą passę tego mitu, ale żadnego prosektorium tu nie było. A jak było, to jest to najściślej chroniona tajemnica internetu na pięć haseł z liczbami i dużymi literami.

Wiadomo tylko, że w poprzednim budynku mieściła się tu kaplica przytułek dla ubogich chłopców, prowadzona przez księdza Jana Siemca. Dziś do działalności przytułku nawiązuje Bursa Salezjańska dla młodzieży męskiej im. ks. Siemca przy ul. Wiślanej 6.

Ot, macie swoje prosektorium.

1 komentarz:

  1. Jeden z wykładowców (Hildebrandt, mówiący że zawsze fascynowało go ile błędów w pisowni jego nazwiska potrafią zrobić studenci) mówił że w czasie wojny z NATO w podziemiach miał być szpital wojskowy. a te podziemia to istny labirynt też nie bez powodu - w razie ataku wróg miał się szybko zgubić :) O psychiatryku nie wspominał.
    Budynek ma swój klimat, to na pewno. Ma być zburzony w tzw drugim etapie inwestycji na którą UW zbiera środki. Więc jeszcze pobędzie. Na szczęscie!
    Absolwent 2004.

    OdpowiedzUsuń