środa, 27 lipca 2011

Kamień i co

Od zawsze (od 2009) lubiłam to miejsce.

Jak myślę "Wola", to myślę właśnie o muralu na zniszczonej kamienicy na ul. Waliców.

Młody to twór, z 2009.

Ciągle to największy mural w mieście.

Organizatorem akcji był Teatr Delikates. Gładka, biała ściana z charakterystycznym czerwonym balonikiem i napisem KAMIEŃ I CO autorstwa Wiktora Malinowskiego przykuwa uwagę już z daleka.

To takie wolskie ;], że to właśnie ludzie typu BIZMESMEM, bo pracujący w najbardziej odpicowanych biurowcach i wieżowcach Woli natykają się na drodze do domu albo do kawiarni obok, albo widzą przez okno swojego biura akcenty, które człowieka mającego choć trochę wrażliwości wprawiają w małą, połowiczną, albo chociaż nikłą (ale zawsze) zadumę.

Bo kamień kamieniowi nierówny.

Kamienica przy Waliców 14 to jedna najwyraźniejszych pamiątek po II wojnie światowej.

To co widać, to sprawka bomby lotniczej.

Ocalały tylko fragmenty kamienicy, w której przed wojną mieszkał znany dziennikarz i fotograf żydowski Menachem Kipnis. Jego prace obecnie znajdują się w Nowym Yorku. W czasie wojny mieszkańcem tego domu był Władysław Szlengal, poeta którego wierszy można było posłuchać w mieszczącej się na terenie getta kawiarni "Sztuka" na ulicy Leszno. Dopiero po wojnie odnaleziono jego wiersz "Kontratak" upamiętniający akcję likwidacyjną w getcie ze stycznia 1943 r.

Mural ma przypominać o znikającej zabudowie przedwojennej Warszawy. Efekt potęguje sąsiedztwo osiedla „Za żelazną bramą”.

czwartek, 21 lipca 2011

Piorun uderzył w Pałac Kultury!

PRZYSIĘGAM! Całe życie stanęło mi przed oczami!!

Zlękłam się, że to koniec Warszawy!!

Nie mam zdjęcie, no NIE MAM! NIE MAM!

Ale musiałam to gdzieś wyrazić, bo ja stoję pod Novotelem skryta pod daszkiem w największą burzę Warszawy, a tu pioruny walą sobie, walą, walą, aż jeden właśnie w Niego!!

Nie mogłam, oj, nie mogłam. Nie mogę dalej.

piątek, 15 lipca 2011

Reduta Ordona i gdzie jej nie było

Tu, na Mszczonowskiej znajduje się miejsce pamięci po Reducie nr 54, rzekomo dowodzonej przez Juliana Konstantego Ordona, osławionej przez Adama Mickiewicza dziełem Reduta Ordona.

No a to właśnie nie tu i nie Ordon.

W 2010 roku archeolodzy uznali, że Reduta nr 54 znajduje się ciut dalej. Bliżej Blue City niż Reduty. Może teraz Blue City będzie Redutą, a Reduta Blue Citem?


Pokaż Reduta Ordona na większej mapie

A co do historii, obrona reduty miała miejsce 3 lub 4 września 1831 r. z rana. Trwała zaledwie 1,5 godziny. Rosjanie redutę zdobyli łatwo. Prawdopodobnie nie była ukończona. W niektórych miejscach nie było muru. Nie dowodził nimi, jak to opisał Mickiewicz, Julian Konstanty Ordon, lecz major Ignacy Dobrzelewski. W wyniku walk poległo wówczas kilkuset polskich i rosyjskich żołnierzy.

Zwłoki Polaków prawdopodobnie zostały pochowane w fosie lub przysypane podczas wybuchu prochowni. Rosjan pogrzebano na cmentarzu prawosławnym na Woli.

poniedziałek, 11 lipca 2011

ILS na Browarnej

Wg Bedekera z 1996 roku nowoczesny budynek wydziłu Neofilologii UW.

To dobry relikt późnego PRL-u, no ale nie ma się czym zachwycać, chociaż można, jeśli ktoś lubi i ma czas, albo należy do tych niewielu, którzy z sentymentem wspominają dzień wypicia browara w piwnicach tego cuda.

Spieszmy się kochać ILS, bo szybko odejdzie, już podobno go burzą;

i rzeczywiście widzę czasem jakieś wiertarki, jak chodzę na Portugalski ostatnimi czasy.

Będzie szklano-złoty megablok z kosmosu z ogrodami i stołówką. Na rok akademicki 2012/13.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95194,9723522,UW_schodzi_na_Powisle__Rusza_budowa_nowego_gmachu.html

Tymczasem, każdy narzeka nań. Tak bardzo, że powstał dobry mit o tym, jak to miało być tu prosektorium i szpital psychiatryczny niegdyś.

Przykro mi przerwać dobrą passę tego mitu, ale żadnego prosektorium tu nie było. A jak było, to jest to najściślej chroniona tajemnica internetu na pięć haseł z liczbami i dużymi literami.

Wiadomo tylko, że w poprzednim budynku mieściła się tu kaplica przytułek dla ubogich chłopców, prowadzona przez księdza Jana Siemca. Dziś do działalności przytułku nawiązuje Bursa Salezjańska dla młodzieży męskiej im. ks. Siemca przy ul. Wiślanej 6.

Ot, macie swoje prosektorium.

czwartek, 7 lipca 2011

Kuń na Nowym Mieście


Nie powinien może, ale ubawił mnie ten widok.
Ale to ON mnie ubawił, to nie moja wina.

Omnibus takowy kursuje od 7 maja do 31 sierpnia.
Za dodatkową opłatą.

To zdjęcie było zrobione na rynku Nowego Miasta (którego nie znam w ogóle z powodów losowych, a te nie miały miejsca nigdy, tylko dwa razy i to akurat w dni zwiedzania Nowego Miasta).

A w ogóle to przystanków jest 6:

  • ul. Podwale (przy pl. Zamkowym)
  • ul. Nowomiejska przy ul. Mostowej (Barbakan)
  • ul. Freta (Rynek Nowego Miasta)
  • pl. Krasińskich (przystanek autobusowy 01)
  • ul. Kapitulna (przystanek autobusowy 01)
  • pl. Piłsudskiego (przystanek autobusowy 02).

Pozdro600


A, nie, jeszcze coś. Kuń na ostatek na dowód (nie wiem czego):

środa, 6 lipca 2011

Ochota na posta

Mamy Bródno, mamy Czyste, a żeby była Wola, musi być Ochota. A zatem o niej!

Dobre są te nazwy.

Skon się wzięła?

No właśnie, od karczmy. A na karczmę zawsze ma każdy ochotę, stąd ochota na Ochotę.

Taki rok tam się pojawia, 1916, prawdę mówią, ale wcześniej już była przyłączona do Warszawy część Ochoty, a był to rok 1909 (do placu Narutowicza mniej więcej).

Wcześniej to Ochota orłem nie była, dopiero w XIX w. zyskała samodzielność, bo wchodziła w skład Wielkiej Woli. Taka sobie osadka na drodze z Warszawy do Krakowa. Stąd ta karczma, bo przy wjeździe do miasta procent jak znalazł. Procent z rana jak śmietana.

Do rozwoju dzielnicy w XIX wieku przyczyniło się też powstanie Filtrów w 1886 i Szpitala im. Dzieciątka Jezus w 1901 roku.

Umknęło mi i nie mam zdjęcia filtrów, ale mam zdjęcie Lindleya :D

może być?

Dużo się za to działo w 20-leciu międzywojennym. Tj:

- pierwszy w Polszy Dom Akademicki, tzw. Alkatraz

- Powstały wtedy kolonie Staszica i Lubeckiego

- Zakończono budowę kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, znanego bardziej jako kościół św. Jakuba (od nazwy parafii)


Niestety wojna odebrała nam Ochotę.

- W dniach kampanii wrześniowej na Ochocie znalazłą się pierwsza linia walk. W rejonie ulicy Opaczewskiej przebiegała linia frontu, wybudowano barykadę, dziś stoi tam pomnik.

- I rzeź Ochoty, czyli fala masowych pogromów, grabieży, podpaleń, rozstrzeliwań i gwałtów w czasie powstania warszawskiego w dniach 4–25 sierpnia 1944 roku. Śmierć poniosło ok. 10 tysięcy mieszkańców Ochoty

Największe zbrodnie popełniono w :

1. szpitalach Ochoty,

2. w budynku Instytutu Radowego,

3. Kolonii Staszica

4. obozie przejściowym na tzw. Zieleniaku (róg ul. Grójeckiej i Opaczewskiej).

Ich sprawcą był głównie, tłumiący powstanie warszawskie w ramach sił niemieckich, pułk brygady SS RONA. Urzędował on nigdzie indziej, jak na starych dobrych Halach Banacha, kiedyś "Zieleniaku".