niedziela, 2 stycznia 2011

Pałace

O wy pałace

psez wos płace (góralyzacja stylu)

lubiłabym was wielce

gdybyście były łatwiejsze.


Dzień dobry, nazywam się Martyna Mucha, będę opowiadać o pałacach. 

a. nie.

będę opowiadać o tym, jak nie będę nigdy opowiadać o pałacach. Ale nie na zasadzie: "Nie opowiem Ci, Marta, na razie nic o Krakowskim Przedmieściu, bo jeszcze nie byłam tu z kursem", ale bardziej:

"NIE BĘDĘ OPOWIADAĆ O PAŁACACH"

Pałace.. (phi). Stare dziady! Ponastawiały się, co by jeno pokazać, jaki to ich pan jest wielki i bogaty, potem jeszcze przechodziły sobie jak gdyby nigdy nic z rąk do rąk, a ty teraz chłopie, biedny mały przewodniku kruchy zapamiętuj, kogo co po co i dlaczego?

Gdybym ja była bogata i żyła w 18 wieku na pewno nie postawiłabym pałacu. Pomyślałabym trochę o innych przecież!

I nie będę pisać wieków po rzymsku! Bo dziś jest wielki dzień buntu.

Teraz patrzcie, pałac Ostrogskich na Tamka. Tam gdzie muzeum Chopina, wiedzą?

Bezczelność po prostu. Nie dość, że nazywany też pałacem Gnińskich, Zamoyskich lub Ordynackiego, to jeszcze zmianiał właścicieli jak rękawiczki. To niemoralne jest przecież. Pałac lekkich obyczajów, proszę ja was. 

własciciele tego oto:

o    Ks. Janusz Ostrogski, Kasztelan krakowski

o    książęta Zasławscy, 1620

o    rodzina Denhoffów

o    Jan Gniński podkanclerzy koronny , 1681 

o    Tomasz Józef  Zamoyski ordynat , 1721

§  brat, ordynat Michał Zdzisław

§  synowie Jan Jakub i Andrzej

o    Walenty Czapski, biskup przemyski, 1740

o   Jan Mikołaj Chodkiewicz, 1771

o   Marcin Nikuta, filozof i moralista

o   Michał Gajewski, sekretarz policji, 1820

Czy, przepraszam, ja zmieniam swoich właścicieli tak często?? Nie wspomnę już o przebudowach, budowaniu inaczej niż w początkowym projekcie.. wszak Tylman z Gameren planował tu cudawianki. Na pewno na złość przewodnikom, jak twierdzę, a już na pewno MNIE!!

Bo JAAA (z wielkim melodyjnym akcentem na jAAA) mam gorzej!! Mam gorzej, boo... bo.. mam korki! I muszę wypastować buty, a najgorzej mam, bo muszę wcześnie wstać, a przecież muszę zjeść śniadanie, bo bez śniadania nie wyjdę. Tatuś mnie tak nauczył. Ja mam gorzej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz