poniedziałek, 29 listopada 2010

Pomnik Uciekinierów z getta

wierszka brak
bo tak

Od 2010_11_27 Wola

Tak, to prawda, nie zarzuciłam tematu: "pisanie tylko o moich tematach". Ostatnią wycieczką szarpnęłam się na temat właśnie ony: Pomnik Ucieczki z Getta. Nie jestem w stanie wyjaśnić tego, jednak całe rzesze moich czytelników (czyli nikt) oraz inne rzesze kursantów (a będzie z 20) odkryło u mojego organizmu tendencję silniejszą ode mnie, a mianowicie.. LUBIĘ POMNIKI! Totalnie nie potrafię sobie z tym poradzić i gdy tylko nachodzi okazja, biorę pomnik, a jak nie nachodzi okazja, to w głębi duszy też biorę pomnik. Czasem nawet wyimaginowuje sobie takie małe pomniczki i sama sobie je przedstawiam. Nie trudno jednak dostrzeć czarne strony tej tendencji. Może ona prowadzić do poważnych zaburzeń, a kiedyś nawet do pewnego rodzaju szału polegającego na fundowaniu całej masy pomników. W ostatnim miesiącu odnotowano w Stanach Zjednoczonych przypadek osoby cierpiącej na tą dolegliwość, która nie potrafi  odmówić sobie fundowania jednego pomnika na tydzień.
Postanowiłam jednak pozwolić tej tendencji żyć, wszak mam tendencję do niezarzucania tendencyj, ot co.
A pomnik ucieczki jest niezgorzej ciekawy. Acz miał być ciekawszy (jak każdy pomnik).
Pomnik przedstawia się następująco:
Za górami za lasami była sobie kiedyś lokacja Prosta 51. Piszczała pustką. O Matko, jak ona piszczała! A przecież nie było tam pusto, ani prosto nawet. Na prostą właśnie przez kanał wyszli uciekinierzy z getta dokładnie dniem 10 maja 1943; status ucieczki: udana. I nie zapomniało człowieczeństwo dzisiejsze o tym wydarzeniu. Człowieczeństwo dzisiejsze wstało pewnego razu i postanowiło postawić pomnik. Człowieczeństwo dzisiejsze miewa dobre pomysły. Dwa elementy człowieczeństwa dzisiejszego (Jan i Konrad Kucza-Kuczyńscy) obmyśliły plan działania:
(...)
A zatem tuba stanęła krótsza, wejść nie da się. Da się zajrzeć i ujrzeć Gwiazdę Dawida, lub też tylko odbicie świata, gdy parniejszy dzień nastanie. Są za to odlewy rąk, jakoby niby wychodziły z kanału, jest to pewnego rodzaju element, nie da się temu zaprzeczyć.
Od 2010_11_27 Wola

A twór ten stanął za maja tego roku, jak Boga kocham, 2010! A na uroczystości odsłonięcia stawił się sam pan dowódca ucieczki - Symcha Ratajzer-Rotem.
dodam też, że właśnie dzięki tej ucieczce kanałami, rok później z hakiem wykorzystano ten pomysł przy ewakuacji ludności podczas powstania warszawskiego. A "kanałowymi przewodnikami" byli najczęściej Żydzi.
+ + + 
krótka historia pomnika przedstawiona, teraz można zjeść śniadanie.
O nieee.. chyba na zajęcia kruca lecieć, dejta spokój, kto wymyślił ten Uniwersytet. Niechno się cofnę tylko do 1816, to popamiętają!

1 komentarz:

  1. Przygotowanie do następnej wycieczki. Pomoc internet. No i proszę, wyskakuje strona naszej dzisiejszej głównej pani przewodnik z Miodowej. Pozdrawiam ciepło - Darek od pałacu Paca i Małachowskiego, haha.

    OdpowiedzUsuń